• Wpisów: 30
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 5 dni temu, 18:13
  • Licznik odwiedzin: 1 970 / 63 dni
 
fightfotlife
 
Bitter Baby: Wczorajszy dzień był jednym z gorszych.  Zaczęło się normalnie rutyna, życie. Ale w końcu dostałam obrożę Tropusia i się rozbeczałam jak nigdy. Rzuciłam czapką, kopałam buty. To tak bardzi bolało i cały czas boli. Pózniej nagle w jednej sekundzie znienawidziłem siebie.

Poczułam do siebie ogromną nienawiść, przezywałam siebie od suki, szmaty... Biłam się, policzkowałam. Mówiłam sobie, że powinnam umrzeć, że jestem porażką. Wszystko nie miało dla mnie sensu; po co ćwiczę - i tak jestem ohydna i nikomu się nie przydam. Po co jem, czemu się nie zagłodziłam, czemu nie umarłam na anoreksję?!

Jestem nieszczęśliwa! Żyję pod reżimem samej siebie, sama w sobie cały czas dostrzegam zaburzenia. Jestem nienormalna... A najgorsze jest to, że nie jestem wolna. Robię wszystko pod seoją sylwetkę, dlaczego to ten pueprzony wygląd tak wiele dla mnie znaczy? Dlaczego tak bardzo się boję zrobić sobie dnia bez ćwiczeń lub bez "diety", bo mam wrażenie, że będę wyglądać jak skończone gówno?!

Błagam, niech to się wreszcie skończy...

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego